Użytkownik:Tomee

Z Kadu

O Kadu

Kadu-scr-sml.png


Był rozleniwiający, ciepły czerwcowy wieczór 2001 roku. Właśnie zaczynał się sezon ogórkowy. Jak zwykle siedziałem na kanale #plug (ircnet) i traciłem godziny na rozmowie o niczym. Od słowa do słowa z rozmowy z Wojtkiem Kaniewskim wynikło, że postanowił nauczyć się pisania bibliotek sieciowych, a jako obiekt prób i błędów obrał sobie implementację protokołu Gadu-Gadu na Uniksy. Zachęcony pomysłem Wojtka postanowiłem, że w wakacje nauczę się wreszcie pisania programów w C++, na przykładzie swojego własnego programu. W naturalny sposób wybór padł na interfejs do biblioteki libgg (później libgadu). Co ciekawe, wcześniej żaden z nas nie używał Gadu-Gadu ;-) Wyposażeni w tcpdump, ethereal, ołówek i kartkę papieru (Wojtek) oraz podręcznik C++ oraz manuale do QT oraz KDE (ja) rozpoczęliśmy nasze boje z nieznanym. Libgg, mimo, że dziewicze, było w gruncie rzeczy dość stabilne, choć niepozbawione błędów. Pierwsze wersje Kadu było to zaś błądzenie po omacku, zabawa z automake, autoconf, KDevelop, bibliotekami .so i resztą. Wtedy też powstała cała masa kuriozalnych protez, z których część dopiero niedawno zniknęła z kodu (m.in. statyczne tablice wskaźników do void zamiast QValueList lub innych templejtów). Pod koniec sierpnia Wojtek przygotowywał się do publicznego wydania pierwszej wersji libgg, a ja - do udostępnienia w ślad za nim pierwszej wersji Kadu. Gdy pod koniec sierpnia 2001 Kadu ściągnęło 100 osób, uważałem to za sukces (dziś grono użytkowników programu każdego dnia jest 100 razy liczniejsze). Mimo ogromnej liczby błędów, niedopatrzeń i niedoskonałości programistycznych, wkrótce zaczęto doceniać wygodny interfejs Kadu. W międzyczasie pojawiło się GNU Gadu, z początku z własnym backendem sieciowym. Od tamtej pory przez jakiś czas oba programy szły łeb w łeb. Pierwsze wersje programu na płytkach czasopism, pierwsze wzmianki prasowe, wywiady, to były emocje :) Po około roku do projektu dołączył się Tomek Chiliński, potem Adrian Smarzewski. Kadu nabrało drugiego tchu. Zmiany ruszyły z kopyta, z początku odpluskwianie, potem dodawanie nowych funkcjonalności. A potem już jakoś się potoczyło. Do projektu dołączały się nowe osoby, nowi użytkownicy, wkrótce projekt wysunął się na pozycję zdecydowanego lidera wśród klientów GG na Uniksy. Moja nauka jazdy w C++ przerodziła się w żyjący własnym życiem, jeden z najprężniejszych polskich projektów Open Source. Wobec braku czasu i wciąż kulejących umiejętności programistycznych (brak wykształcenia informatycznego) powoli przeszedłem od funkcji opiekuna do "byłego dewelopera".


O mnie

Ja-cv.jpgTomasz Jarzynka, telefon: +48/0-601706601 e-mail: tomee@kadu.net





Osobiste